63 procent rolników obawia się strat związanych z pogodą
Szkody mogą być spowodowane przez ekstremalne zjawiska pogodowe, których nie brak wiosną. Ulewne deszcze, grad, huragany, lawiny czy osunięcia ziemi niszczą nie tylko same rośliny, ale i systemy korzeniowe - powiedziała Joanna Chudzik,
ekspertka ubezpieczeń upraw, TUiR Warta.
Ekspertka Warty dodała, że inne czynniki, m.in. przymrozki, powodzie oraz niekorzystne warunki zimowe osłabiają i zmniejszają plony. Dodatkowo zagrożeniem są zastoiska wodne i wyleganie zbóż (trwałe pochylenie lub złamanie w międzywęźlach, lub u podstawy źdźbła), które utrudniają prawidłowy rozwój upraw i ich zbiór.
Wyniki badań i opinie ekspertów ubezpieczeniowych skomentował Tomasz Klimkowski, właściciel gospodarstwa w woj. świętokrzyskim, znany w social mediach jako „Świętokrzyski Rolnik”.
Z roku na rok obserwujemy coraz większe problemy z nieprzewidywalną i często powodującą straty w uprawach pogodą. W ubiegłym roku dotknęły nas i wielu rolników majowe przymrozki - minimum o kilkaset kilo mniejszy plon z każdego hektara uprawianego rzepaku w porównaniu do ubiegłych lat. W trakcie żniw pogoda ponownie wyrządziła dodatkowe straty - stwierdził Tomasz Klimowski.
„Świętokrzyski Rolnik” dodał, że ulewny deszcz wraz z gradem sprawił, że z wielu pól ubyło mu kolejnych kilkaset kilogramów plonu rzepaku. Podkreślił, że „pocieszającą kwestią był fakt, że nasze uprawy były ubezpieczone” i można było odzyskać część zainwestowanych pieniędzy.
W rolnictwie niepewność była zawsze, ale teraz, jak nigdy, powinniśmy dbać o zminimalizowanie ryzyka. Dlatego nie zastanawiamy się, czy ubezpieczać nasze uprawy, my po prostu idziemy i szukamy najlepszego ubezpieczenia - powiedział Tomasz Klimkowski.
Zmieniające się warunki klimatyczne wymagają od rolników coraz większej elastyczności i strategicznego podejścia do zarządzania ryzykiem. Każdy rolnik otrzymujący dopłaty bezpośrednie musi ubezpieczyć co najmniej połowę swoich upraw. Polisa powinna obejmować przynajmniej jedno z obowiązkowych ryzyk. Jednak najczęściej ubezpieczenie od jednego ryzyka to za mało - przekazała Joanna Chudzik z Warty.
Według statystyk ekstremalne zjawiska pogodowe są coraz częstsze, a ryzyko, że uprawy zostaną uszkodzone przez większą liczbę gwałtownych zdarzeń atmosferycznych, coraz wyższe. Eksperci firm ubezpieczonych podkreślają, że w dobie coraz bardziej zmiennych warunków pogodowych ubezpieczenie upraw staje się niezbędnym zabezpieczeniem finansowym.
Warto zadbać o kompleksowe zabezpieczenie, uwzględniając w ubezpieczeniu ryzyka dodatkowe, jak np. deszcz nawalny, huragan czy zastoiska wodne, by nie narazić się na straty - dodała Joanna Chudzik.
Źródło informacji: PAP MediaRoom